Świętowanie liturgicznej uroczystości św. Józefa Sebastiana Pelczara w Jubileuszowym Roku 2025 przypadło w niedzielę.
Poranna Msza św. o godz. 7.30 zgromadziła wszystkie siostry trzech rzeszowskich wspólnot w kaplicy domu prowincjalnego, którego patronem jest św. Ojciec Założyciel. Celebrze przewodniczył ks. bp Jan Wątroba, ordynariusz diecezji rzeszowskiej, koncelebrował jego osobisty sekretarz – ks. dr Dominik Kiełb. Biskup Jan w homilii odniósł się do czytań przypadających na II niedzielę zwykłą, kiedy to czyta się fragment z Ewangelii św. Jana o cudzie przemiany wody w wino na weselu w Kanie Galilejskiej (2, 1-11). Ksiądz Biskup wskazał na rolę Maryi we wspólnocie wiary – to Ona w Kanie Galilejskiej dostrzegła problem młodej pary i podjęła interwencję u swego Syna, bo wiedziała, że nie pozostanie obojętny na Jej prośbę. Maryja już wtedy rozpoczęła rolę Wspomożycielki i przez wieki przyzywa do pokuty, do modlitwy o pokój. Wtedy w Kanie powiedziała do sług: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie” (J 2,5). Słudzy okazali posłuszeństwo dla słów Maryi i Jej Syna – oni i uczniowie Jezusa stali się świadkami cudu. Ksiądz Biskup wskazał, że my także powinniśmy ich naśladować, gdy przyjdzie nam nieraz wypełniać wolę Bożą, choć nie zawsze ją rozumiemy.
Następnie homileta odniósł się do faktu, że młoda para z Kany Galilejskiej zaprosiła Pana Jezusa na wesele i zwrócił uwagę, że dziś młodzi w Polsce żyją w związkach, ale nie uświęconych sakramentem małżeństwa. Nie wierzą w moc Bożą, że Bóg może uświęcić ich związek, nie zapraszają Pana Jezusa na swoje gody. Dlatego trzeba modlić się za młodych, bo choć nie brakuje im pieniędzy do prowadzenia wygodnego życia, do podróżowania, to jednak brakuje im wiary.
Biskup Jan przypomniał, że św. Józef Sebastian często powtarzał te słowa: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie” (J 2,5), bo był wielkim czcicielem Matki Bożej. Maryja wypowiedziała w Ewangelii 6 słów, a te były Jej ostatnie, dlatego są tak ważne. Na Jej wzór mamy wsłuchiwać się w to, co mówi Pan Jezus i starać się wypełnić Jego słowa w naszym życiu. Homileta nawiązał do rozpoczętego Roku Jubileuszowego. Święty Józef Sebastian przeżywał taki czas jubileuszu w roku 1900. Trzeba prosić św. Ojca Założyciela, by był to rok łaski, by jak najwięcej osób przybliżyło się do Pana Jezusa. Ksiądz Biskup zakończył homilię życzeniem, by św. Józef Sebastian przewodził i pomagał nam wsłuchiwać się w głos Boży i wspierał nas w wypełnianiu woli Bożej.
Na drugą Mszę św. siostry udały się do różnych kościołów w Rzeszowie: do Katedry pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa, do Parafii pw. Chrystusa Króla, do Parafii pw. Świętego Krzyża. Najwięcej sióstr pojechało do Parafii pw. św. Józefa Sebastiana Pelczara w dzielnicy Pobitno. Do przeżycia uroczystości odpustowej parafia przygotowywała się przez wieczorne triduum – w czwartek, piątek i w sobotę. W samą niedzielną uroczystość okolicznościową homilię na każdej Mszy św. wygłosił ks. Nikodem Rybczyk, ojciec duchowny Wyższego Seminarium Duchownego w Rzeszowie. Siostry uczestniczyły w Eucharystii o godz. 10.30, jej głównym celebransem był ks. wikariusz Marcin Dudek, koncelebrowali ks. prob. dr Lucjan Dyka i ks. Marian Darocha, emerytowany kapłan, który mieszka na terenie parafii. Msza św. rozpoczęła się przy wejściu do kościoła wstępnymi obrzędami chrztu św. – w czasie Eucharystii ten pierwszy sakrament chrześcijańskiego wtajemniczenia otrzymała Barbara Stanisława.
W homilii ks. Nikodem Rybczyk odniósł się do czytań przewidzianych na uroczystość św. Patrona parafii i do homilii św. Jana Pawła II z Mszy św. beatyfikacyjnej św. Józefa Sebastiana, która była celebrowana w Rzeszowie w dn. 2 czerwca 1991 r. przy kościele parafialnym pw. Najśw. Serca Pana Jezusa (od 1992 r. jest to katedra biskupa rzeszowskiego). Ksiądz Nikodem przypomniał słowa Pana Jezusa: „Nie każdy, kto mówi Mi: Panie, Panie!, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie”, zacytowane w homilii beatyfikacyjnej Papieża – Polaka. Jan Paweł II wskazał na bł. wówczas Józefa Sebastiana, że był takim właśnie człowiekiem, który do końca wypełnił wolę Ojca, wyznawał ją swoim życiem, a nie tylko słowami. Tu ks. Rybczyk zadał pytania wiernym, czy nie odnosi się nieraz do nas taka ocena: „Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie” (Iz 29,13)? Czy jesteśmy tymi, którzy życiem potwierdzają swoją wiarę? Homileta zacytował jeszcze inne słowa z homilii św. Jana Pawła II, do których warto często wracać: „Bądź chrześcijaninem naprawdę, nie tylko z nazwy, nie bądź chrześcijaninem byle jakim”. I tu należy zadać sobie pytanie: „Czy moje życie potwierdza tę nazwę?”.
Następnie ojciec duchowny odniósł się do życiowej dewizy św. Józefa Sebastiana: „Wszystko dla Najświętszego Serca Jezusowego przez niepokalane ręce Najświętszej Maryi Panny”. Święty Patron uczy nas miłości do Serca Jezusowego, która powinna być odpowiedzią na Jego miłość, bo to Boża miłość jest pierwsza, a my tylko odpowiadamy na nią. Ksiądz Rybczyk wskazał, że św. Józef Sebastian mówił o trzech pomnikach miłości, które nam zostawił Pan Jezus, a są to:
1. żłóbek w Betlejem – z miłości do człowieka Syn Boży stał się jednym z nas, rodząc się w warunkach uwłaczających człowiekowi;
2. krzyż na Kalwarii – znak, że „nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich” (J 15,13). Bóg największy swój skarb – swego Syna – przeznaczył na śmierć dla zbawienia człowieka;
3. Eucharystia na ołtarzu – w Niej z miłości do człowieka Pan Jezus jest obecny aż do skończenia świata.
Ojciec duchowny przypomniał, że umiłowanie Serca Jezusowego jest z naszej strony odpowiedzią na Bożą miłość, a „miłość względem Boga polega na spełnianiu Jego przykazań” (1J 5,3). Pan Jezus powiedział: „Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego (J 14,21). Ks. Nikodem zapytał wiernych: „Czy potrafimy odpowiedzieć swoją miłością na miłość Bożą?”. Następnie odniósł się do słów z Ewangelii: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25,40), bo miłość Boga jest miłością człowieka. Homileta znowu nawiązał do nauczania św. Józefa Sebastiana, który podkreślał, że nie można miłować Boga, nie miłując bliźniego, dlatego istotnym dla nas staje się pytanie: „Czy rozpoznajemy Boga w każdym człowieku?”
Na zakończenie homilii ks. Rybczyk wspomniał jeszcze raz o czci, jaką św. Patron Parafii żywił dla Matki Bożej. Szczególnym tego wyrazem było umieszczenie w herbie biskupim napisu: „Ave Maria” i modlitwa różańcowa, która to otwiera drogę do nieba. Ojciec duchowny stwierdził, że w ostatnich latach w Polsce zmniejsza się ilość wiernych biorących udział w nabożeństwach majowych i październikowych, dlatego zachęcił biorących udział w Eucharystii do odnowienia w sobie nabożeństwa i miłości do Matki Bożej.









